Dlaczego przyszła wojna w Europie będzie azjatycka (Cześć I: Wstęp)

No Comment Yet

Według Sun Zi (544-496) p.n.e., starożytnego stratega Okresu Walczących Królestw:

Gdy znasz niebo i ziemię, zwycięstwo jest niewyczerpane.

Współcześnie wojny wyglądają inaczej niż te w czasie II Wojny Światowej i wojen wcześniejszych nie tylko z powodu zmian technologicznych armii, umasowienia społeczeństwa czy zmian ideologicznych, ale przede wszystkim zmian w prawie międzynarodowym faktycznie delegalizującym wojnę zgodnie z Kartą Narodów Zjednoczonych. Oczywiście nie oznacza to myślenie idealistyczne, że wojen nie będzie, świadczy o tym ilość konfliktów zbrojnych jakie miały miejsce pod II Wojnie Światowej. Natomiast delegalizacja wojny jako środka realizacji polityki państwa, jego suwerenności w tym zakresie, stworzenie globalnego koncertu mocarstw, jakim jest faktycznie Rada Bezpieczeństwa ONZ, mająca jedyne prawo legalizowania konfliktów zbrojnych na świecie, nie spowodowało, że wojen nie ma, ale zmieniły one swój charakter, metody oraz nawet same nazwy.

Cechą charakterystyczną prowadzenia wojen w Europie był jej aspekt otwartego konfliktu wojskowego, tzn. że to wojsko, starcie bezpośrednie siły przeciwstawnych państw miało rozstrzygnąć spory o charakterze politycznym. Wojna miała różne cele polityczne np. sukcesyjne i terytorialne, kiedy to władza w Europie była dynastyczna, a o sile władzy decydowały zasoby ziemi oraz ludności pracującej na rzecz monarchy. Czy po wojnach napoleońskich charakter masowy i ideologiczny, kiedy o zwycięstwie decydowała mobilizacja mas i ich ideologiczna formacja. Czy po przełomie technologicznym, gdy miała charakter technologiczny i materiałowy, kiedy o zwycięstwie decydowała bardziej śmiercionośna broń o masowej skali zniszczenia jak właśnie w czasie II Wojny Światowej.

To właśnie ta ostatnia wielka wojna materiałowa, w której użyto polityki eksterminacji ludności cywilnej w obozach śmierci oraz broń wodorową i atomową użytą wobec cywilów, doprowadziła do faktycznej delegitymizacji wojny jako środka realizacji polityki państwa, ale także do wprowadzenia szeregu konwencji międzynarodowych delegitymizujących możliwość użycia szeregu rodzaju broni nawet w wojnie obronnej. To ta wojna doprowadziła do stworzenia stałego Międzynarodowego Trybunału Karnego, czyli odpowiedzialności indywidualnej dowódców oraz wprowadziła szereg nowych przestępstw wojennych jak: zbrodnia ludobójstwa, przeciwko ludzkości, wojenna czy agresji. Zatem ograniczenia prowadzenia wojny nie tylko dotyczą współcześnie państw, ale i jednostek, jednakowo tych bezpośrednio zaangażowanych w ich popełnienie, ale także kierujących, a więc pośrednio je popełniające.

Przed II Wojną Światową takie przestępstwa nie występowały w żadnej konwencji, aż do tego stopnia, że prokuratorzy podczas rozpraw Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze musieli odnosić się do prawa dotyczącego piratów i kategorii spisku do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej niemieckich zbrodniarzy wojennych. Można zatem stwierdzić, że w praktyce współcześnie wojna na poziomie dyplomatycznym, wojskowym oraz międzynarodowego prawa karnego jest niemożliwa do prowadzenia, aby była uznana przez społeczność międzynarodową za legalną i nie wiązała się w związku z tym z sankcjami międzynarodowymi tej społeczności, represaliami poszczególnych państw czy interwencji wojskowej mocarstw zgodnie z wolą Rady Bezpieczeństwa i rezolucją ONZ.

Dlaczego przyszła wojna w Europie będzie azjatycka?

Te wszystkie zmiany w regułach gry prowadzenia wojen skutkują tym, że konflikty zbrojne oraz wojna będą musiały mieć inny charakter niż dotychczas mniej europejski a bardziej azjatycki. Pisząc azjatycki oczywiście, nie mam na myśli, że wojna będzie angażowała państwa azjatyckie, bo to całkiem oddzielny temat. Mam na myśli, że będzie mentalnie oraz w sposobie prowadzenia wojny przystosowana bardziej do tego, jak o tym pisał generał Sun Zi utożsamiany z azjatyckim sposobem myślenia o wojnie, niż generał Carl von Clausewitz, którego uważa się za teoretyka charakterystycznego dla europejskiego sposobu myślenia o wojnie. (1)

Do kanonu europejskiej myśli wojskowej obok dzieła „O wojnie” Carla von Clausewitza należą także: „Strategicosa” autorstwa Onosandra (I w.), „Studium o sprawach wojskowych” Flawiusza Wegecjusza (IV w.), „Księgi o sztuce wojny” Nicolo Machiavellego (1469-1527), które jak podkreślał Krzysztof Gawlikowski, nie były studiowane w swoich czasach przez wojskowych, a dzisiaj także stanowią pewną niszę badaną przez historyków myśli wojskowej, gdyż przez praktyków wojna traktowana jest w sposób „techniczny”, w odróżnieniu od Azji gdzie wiedza wojowania była znana zarówno przez dowódców, jak i była powszechnie znana także wśród ludności „cywilnej” umiejącej czytać znaki, ale także przez przedstawienia teatralne publiczne, w których przedstawiano „Opowieści o Trzech Królestwach” z okresu walczących królestw. Dopiero zakazano posiadania ksiąg wojskowych prywatnie od zjednoczenia państwa pod dynastią Qin (221-209 r. p.n.e.) przez kolejne dynastie, aż do ostatniej dynastii Qing (1644-1912 n.e.) na wyłączność dla „funkcjonariuszy” cesarstwa. (2)

Według Carla von Clausewitza (1780-1831 n.e.):

Taktyka jest nauką o użyciu sił zbrojnych w bitwie, a strategia – nauką o użyciu bitew do celów wojny. (…) Pierwsza zajmuje się formami bitwy, druga zaś jej wykorzystaniem (…) Zasadniczo dla strategii, zwycięstwo, to znaczy powodzenie taktyczne jest tylko środkiem, a cel ostateczny tworzą przedmioty mające doprowadzić bezpośrednio do zawarcia pokoju (3)

To typowe myślenie europejskich dowódców, którzy za Clausewitzem traktują wojnę jako sztukę, praktyczną wiedzę bez zasad co tak różni ją od szkoły wojowania w Azji kierującej się zasadami niemalże kosmogonicznymi na poziomie strategii czy magii na poziomie taktyki co możemy dostrzec w tzw. sztukach walki dalekiego wschodu a wywodzi się to głównie z tzw. taoizmu i buddyzmu.

Według Maurcego Saskiego (1696-1750 n.e.), marszałka Francji, wybitnego wodza swojej epoki:

Wojna jest dziedziną wiedzy pogrążoną w mroku, w którym nie można maszerować pewnym krokiem. Następstwem tego są przesądy oraz rutyna, będące konsekwencją niewiedzy. Wszystkie nauki mają swoje zasady, jedynie wojna jeszcze ich nie ma. Wielcy wodzowie, którzy o niej pisali, nie podają nam żadnych reguł (…) Pozostają więc jedynie nauki, których zasad nie znamy. (4)

Brytyjski dyplomata i sinolog Herbert Giles, który sam przetłumaczył w 1910 roku wcześniejsze teksty księg, twierdził, że Napoleon Bonaparte czytał francuski przekład z 1782 roku. Mao Zedong w swojej wojnie domowej z Guomidangiem stosowała elementy zaczerpnięte od szkoły strategów chińskich, a sam był zwolennikiem unifikacji państwa w sposób przedstawiany przez legistów chińskich (fa jia 法家). Myślenie szkoły strategów było także obecne wśród dowódców nacjonalistycznych jak np. Armii Narodowej Feng Yuxianga, w której dowódcy chińscy, jak relacjonował sowiecki doradca Witalij M. Primakow, naśladowali generałów starożytnych jak Wang Zhenghui z „Opowieści o Trzech Królestwach”, pojmując strategię jako sztukę wybiegów i podstępów, oszukiwania przeciwnika, a nie planowania mocnego uderzenia jako optowali zgodnie z europejską tradycją radzieccy doradcy wojskowi. (5)

Amerykanie dostrzegli praktykę stosowania strategii i taktyki opisaną w starożytnych księgach podczas przegranej wojny z Wietnamem Północnym już w latach siedemdziesiątych i wprowadzili ją do swoich studiów wojennych oprócz klasyki antycznej, europejskiej czy własnej tradycji wojowania. We wspomnianej wygranej wojnie Północnego Wietnamu z Wietnamem Południowym i USA wietnamski generał Võ Nguyên Giáp stosował w wojnie partyzanckiej elementy zaczerpnięte ze sztuki wojowania Suna. To właśnie po tej wojnie wydaje się, że azjatycki sposób wojowania wszedł do kanonu współczesnego sposobu prowadzenia wojen szczególnie w myśli wojskowej rosyjskiej i amerykańskiej oraz rozwoju sił specjalnych w poszczególnych państwach oczywiście uwzględniając doświadczenia z innych wojen.

Tym myśleniem kierują się także współcześnie siły zbrojne Federacji Rosyjskiej, bo wojna jak pokazała ta na Ukrainie, właśnie kieruje się tymi zasadami „drogi manipulacji i wprowadzania w błąd” (guidao 詭道) bardziej niż tradycją wojenną Europy. Państwa europejskie zaskoczone prowadzeniem tym sposobem konfliktu zbrojnego przez Federację Rosyjską na Krymie oderwaną od klasycznych europejskich definicji wojny i konfliktu zbrojnego musiały posiłkować się rosyjskimi i amerykańskim terminami wojny „hybrydowej”, „rozbójniczej”, „zastępczej” co świadczy o niezrozumieniu właśnie mentalności i sposobu prowadzenia wojny w Azji przez Europejczyków.

Księga Mistrza Suna

Księga Mistrza Suna, czyli powszechnie znana z tłumaczeń angielskich jako „Sztuka wojny” lub „Sztuka wojenna” to potwierdzone odkryciami archeologicznymi manuskrypty starożytnego generała Sun Zi odkryte wraz z innymi tekstami wojskowymi w 1972 roku w mieście Linyi w północno-wschodniej prowincji Shandong. Sam generał Sun Zi był teoretykiem, ale i praktykiem wojskowym żyjącym w czasach Konfucjusza w służbie w Królestwie Wu w VI p.n.e. w czasie tzw. Okresu Walczących Królestw, czyli przy końcu dynastii Zhou, który zakończył się podporządkowaniem, zjednoczeniem, unifikacją i powstaniem Cesarstwa pod rządami Pierwszego Cesarza Qin Shi Huang. Traktat Sunzi jest współcześnie przedstawiany jako chiński nurt filozoficzny i prakseologiczny tzw. szkoły strategów, a sam Sun obok generała Wu Zi najbardziej znany starożytny wódz, który jako pierwszy rozróżnił strategię od taktyki wojskowej.

Sama księga to trzynaście rozdziałów dotyczących:

I. Wyliczeń wstępnych (始計, Shǐjì)
II. Prowadzenie wojny (作戰, Zuòzhàn)
III. Strategii zaczepnej (謀攻, Móugōng)
IV. Uformowania (軍行, Jūnxíng)
V. Siły (兵勢, Bīngshì)
VI. Pustki i pełni (虛實, Xūshí)
VII. Zmagania zbrojnego (軍爭, Jūnzhēng)
VIII. Dziewięciu zmiennych (九變, Jiǔbiàn)
IX. Wojska w marszu (行軍, Xíngjūn)
X. Ukształtowania terenu (地形, Dìxíng)
XI. Dziewięciu terenów (九地, Jiǔdì)
XII. Ataku ogniowemu (火攻, Huǒgōng)
XIII. Szpiegostwu (用間, Yòngjiàn)

Rozpoczęcie wojny według Sun Zi

Według Sun Zi „wojna” zaczyna się od samej decyzji podjęcia konfrontacji z inną władzą, nawet gdyby formalnie nie wypowiedziano „stanu wojny” charakterystycznego dla zachodniego czy europejskiego sposobu myślenia oddzielającego go do „stanu pokoju”, nawet zachowując pozornie dyplomatyczne stosunki, ale już działając poprzez agenturę. Oznacza to, że według Suna wojna toczy się od samej decyzji wewnętrznej władzy i poczynionych nieformalnych działań, ukrywających swoje zamiary, a nie od wypowiedzenia stanu wojny czy obiektywnego współcześnie podjęcie działań zbrojnych jednego państwa wobec drugiego. Wojna zatem toczy się już od decyzji organizacyjnych i logistycznych wewnątrz państwa oraz agenturalnych na terytorium państwa wrogiego. (6)

Prowadzenie starć zbrojnych za pomocą sił wroga

W tradycji chińskiej wojskowości do tłumienia wrogich armii barbarzyńskich wykorzystywano lokalnych władców lub posługiwano się ludami uważanymi za barbarzyńskie, co obrazują chińskie przysłowia yi yi gong yi 以夷攻夷 – „przy pomocy barbarzyńców atakować barbarzyńców”; yi yi zhi yi 以 夷 治 夷 – „posługując się barbarzyńcami pacyfikować barbarzyńców”; yi yi zhi yi 以 夷 制 夷 – „zarządzać barbarzyńcami przez barbarzyńców” (7) a także przejmowanie wojsk przeciwnika bez starcia bezpośredniego armii.

Według Sun Zi:

Kiedy ucieka się do użycia wojsk jako sposobu działania, optymalne jest zachowanie stolicy [przeciwnika] w stanie nienaruszonym, zaś rozbicie jej jest dużo gorsze. [Podobnie] najlepiej jest zachować w całości armię [przeciwnika], [jego] pułk, batalion, czy choćby [najmniejszą] jednostkę pięciu żołnierzy, niż rozbijać je [w boju]. Dlatego właśnie stoczenie wielu bitew i odniesienie we wszystkich z nich zwycięstwa nie jest wcale najlepszym z najlepszych. Najlepszym z najlepszych jest bowiem podporządkowanie sobie wojsk przeciwnika, ale bez walczenia (…) Dlatego mistrz posługiwania się siłami zbrojnymi podporządkowuje sobie przeciwnika, ale bez toczenia walki. Zajmuje jego miasta bez zdobywania ich i rozbija jego państwo bez długotrwałej [kampanii]. Świat należy bowiem podbijać zachowując wszystko w całości. Wtedy [własne] wojska nie ponoszą uszczerbku, a uzyskuje się maksymalne korzyści. (8)

Znaczenie Sunzi dla prowadzenia konfliktów zbrojnych w Europie Wschodniej na Ukrainie, Białorusi i w Polsce

Potrzeba w ogóle rozważania charakteru przyszłej wojny i konfliktów zbrojnych wynika, jak wyżej ogólnie opisałem, ze zmiany reguł gry, ale także z przystosowania się aktorów tej gry w prowadzeniu własnej polityki i metod jej realizacji w sposób charakterystyczny dla myśli azjatyckiej. Dla Polski, średniego kraju kontynentalnego położonego geograficznie na nizinie wschodnioeuropejskiej Eurazji, przez który były prowadzone wielkie konflikty poprzednich epok, ma to zasadnicze znaczenie, gdyż te obiektywne realnie stałe czynniki topograficzne terenu muszą być konfrontowane ze zmianami cywilizacyjnymi i globalnym układem sił dotyczącymi sposobu prowadzenia wojny współcześnie, któremu bardziej odpowiada mentalność i teoria azjatycka prowadzenia wojny i dlatego twierdzę, że przyszła wojna w Europie będzie miała charakter azjatycki i bardzo prawdopodobnie dla naszego państwa już się zaczęła na granicy polsko-białoruskiej.

Kontynuacja tekstu w następnym artykule.

AUTOR: Michał Specjalski

Przypisy:

1) Gawlikowski Krzysztof przytacza postać drugiego europejskiego teoretyka wojennego Henri de Jomini, który uważał, że istnieją uniwersalne ponad czasowe prawidła wojenne.

2) Gawlikowski Krzysztof, Studia o klasycznej chińskiej myśli strategicznej oraz przekład traktatu z języka chińskiego z objaśnieniami, Pojmowanie „sztuki wojennej” oraz jej miejsce w cywilizacji chińskiej, https://isppan.waw.pl/wp-content/uploads/2017/03/rozdz5-pojmowanie.pdf, ISP PAN (tekst roboczy), s. 20, Wejście 13.11.2021 s. 42-44, Wejście 14.11.2021

3) Ibid., s. 20, Wejście 13.11.2021

4) Gawlikowski Krzysztof, Studia o klasycznej chińskiej myśli strategicznej oraz przekład traktatu z języka chińskiego z objaśnieniami, Przedmowa, https://isppan.waw.pl/wp-content/uploads/2017/03/przedmowa.pdf, ISP PAN (tekst roboczy), s. 5, Wejście 13.11.2021

5) Gawlikowski Krzysztof, Studia o klasycznej chińskiej myśli strategicznej oraz przekład traktatu z języka chińskiego z objaśnieniami, Pojmowanie „sztuki wojennej” oraz jej miejsce w cywilizacji chińskiej, https://isppan.waw.pl/wp-content/uploads/2017/03/rozdz5-pojmowanie.pdf, ISP PAN (tekst roboczy), s. 46, Wejście 13.11.2021 s. 42-44, Wejście 14.11.2021

6) Gawlikowski Krzysztof, Studia o klasycznej chińskiej myśli strategicznej oraz przekład traktatu z języka chińskiego z objaśnieniami, Pojmowanie „sztuki wojennej” oraz jej miejsce w cywilizacji chińskie, https://isppan.waw.pl/wp-content/uploads/2017/03/rozdz5-pojmowanie.pdf, s. 25-26, Wejście 13.11.2021

7) Tong Yibin, Tong Zhou, Junshi chengyu da cidian 軍事成語大詞典 (wielki leksykon powiedzeń wojskowych), Changzheng Chubanshe, Beijing 1996, s. 948-9. Mają one rodowód starożytny, a w średniowieczu tworzono ich różne warianty, także: Gawlikowski Krzysztof, Studia o klasycznej chińskiej myśli strategicznej oraz przekład traktatu z języka chińskiego z objaśnieniami, Wojny w Chinach i na Zachodzie, https://isppan.waw.pl/wp-content/uploads/2017/03/10_r_II_wojny_chiny_ach.pdf, s. 7, wejście: 13.11.2021

8) Gawlikowski Krzysztof, Studia o klasycznej chińskiej myśli strategicznej oraz przekład traktatu z języka chińskiego z objaśnieniami, Pojmowanie „sztuki wojennej” oraz jej miejsce w cywilizacji chińskie, https://isppan.waw.pl/wp-content/uploads/2017/03/rozdz5-pojmowanie.pdf, s. 19, Wejście 13.11.2021

Michał Specjalski
Up Next

Related Posts

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Translate »