Furdyna: Razem czy osobno? Polska i Czechy na arenie międzynarodowej

No Comment Yet

Zadaniem niniejszego artykułu jest przedstawienie polsko-czeskich stosunków w szerzej perspektywie międzynarodowej, czyli w jaki sposób państwa te reagują na wybrane wydarzenia na arenie międzynarodowej w ostatnich latach: czy ich stanowiska są zbieżne, czy może różnią się od siebie – a jeśli tak, to w jakim stopniu. Pod uwagę zostały przede wszystkim wzięte różne formaty współpracy regionalnej, w których uczestniczą Polska i Czechy oraz ich stosunek do agresywnej polityki rosyjskiej, której punktem kulminacyjnym była aneksja Krymu i walki we wschodniej Ukrainie. W zależności od przyjętej postawy wobec Kremla kształtować się będzie również pozytywny lub negatywny stosunek do Stanów Zjednoczonych, ich wpływów, obecności ich wojsk we wschodniej flance NATO, nakładanych przez nie sankcji na Federację Rosyjską etc. Przedstawione zostanie również podejście Warszawy i Pragi do kwestii bezpieczeństwa energetycznego, w tym do projektu rosyjsko-niemieckiego gazociągu Nord Stream 2, a także do polskich planów sprowadzania i regionalnego obrotu gazu przez tzw. korytarz północny. Naszkicowane także zostanie stanowisko Polski i Czech w sprawie wyzwań, przed jakimi stoi Unia Europejska (UE).

Różne formaty współpracy

Podstawowymi strukturami w ramach których współpracują Polska i Czechy pozostaje Unia Europejska i Sojusz Północnoatlantycki. W ostatnich latach na znaczeniu zyskała jednak Grupa Wyszehradzka, która od lat dziewięćdziesiątych przechodziła większe lub mniejsze kryzysy. Kraje V4 zintensyfikowały współpracę w związku z kryzysem migracyjnym, jaki dotknął Europę, sprzeciwiając się obowiązkowym kwotom dla relokacji uchodźców, proponowanym przez Komisję Europejską [1]. Przedstawiciele państw V4 prowadzili od tego czasu regularne spotkania na różnych poziomach oraz konsultowali swoje stanowiska w danych kwestiach. Szefowie rządów państw Grupy Wyszehradzkiej wydali po Brexicie wspólne oświadczenie na temat wyzwań, jakie stoją przed Unią Europejską, oraz kierunku, w jakim powinna ona podążać [2]. Podczas szczytu Rady Unii Europejskiej w Bratysławie we wrześniu 2016 r. państwa V4 uzgodniły stanowisko w sprawie konieczności zdiagnozowania wyzwań i znalezienia odpowiednich reform poprawiających funkcjonowanie i wzmacniających bezpieczeństwo Unii Europejskiej – czyli zapoczątkowania tzw. procesu bratysławskiego, którego kulminacją miałyby być obchody sześćdziesiątej rocznicy podpisania traktatów rzymskich [3]. W związku z tym szefowie państw Grupy Wyszehradzkiej przyjęli przed obchodami rocznicowymi wspólne stanowisko w sprawie reform, których według nich wymaga Unia Europejska [4].

Wydaje się, że to właśnie kwestia reformy instytucji unijnych może być tym, co w największym stopniu będzie motywowało kraje V4 do współpracy na najwyższym szczeblu w najbliższych latach. Wszystkie cztery państwa widzą konieczność zmian i mają wspólny pogląd na to, w jakim kierunku powinny one postępować – co wyłożyły w przywołanych powyżej dokumentach. Podobnej zbieżności poglądów brakuje w stosunku do polityki rosyjskiej, amerykańskiej czy w kwestiach energetycznych. Nie można jednak nie zauważyć, że pewną rolę w potencjalnej polsko-czeskiej współpracy w ramach V4 może mieć presja państw europejskich w związku z przeprowadzanymi i planowanymi przez obecny rząd w Warszawie reformami [5] czy nasilająca się w Polsce retoryka antyunijna i antyniemiecka. Praga, która nie chce stawiać się w konfrontacyjnej pozycji w stosunku do Brukseli i Berlina, może dystansować się wobec działań Warszawy i Budapesztu, przez co współpraca w ramach Grupy Wyszehradzkiej w celu reformy UE (a także bilateralne stosunki polsko-czeskie) może wyhamować na rzecz innych regionalnych inicjatyw.

Czechy zaangażowały się bowiem w nowy format współpracy regionalnej z Austrią i Słowacją. Szefowie tych państw podpisali 29 października 2015 r. w Sławkowie deklarację o rozwoju kontaktów infrastrukturalnych i energetycznych. Pomysłodawcą utworzenia nowego forum była strona czeska, której zależało na ożywieniu stosunków z Wiedniem, przede wszystkim wobec konfliktu w sprawie rozwoju czeskiej energetyki jądrowej. Chociaż państwa tworzące tzw. trójkąt sławkowski zapewniły, że będzie on uzupełnieniem Grupy Wyszehradzkiej, to w Polsce projekt został odebrany jednoznacznie jako potencjalna konkurencja dla V4 – m.in. za sprawą możliwych konsultacji w sprawie koordynacji stanowisk Czech, Austrii i Słowacji przed szczytami Rady Unii Europejskiej [6]. Należy również zauważyć, że państwa tworzące trójkąt sławkowski prezentują zbliżone, sceptyczne stanowisko w sprawie sankcji nakładanych na Rosję w związku z jej agresją na Ukrainę, które dalekie jest od stanowiska polskiego. Chociaż stosunek czeskich elit do Rosji nie jest tak jednoznaczny, jak w przypadku austriackim, to zbliżenie Pragi z państwami krytykującymi obecne i ewentualne antyrosyjskie sankcje sygnalizuje, że Czechy nie będą raczej partnerem do rozmów dla Polski w sprawie podejmowania działań wzmacniających bezpieczeństwo regionalne, na które Rosja będzie jednak reagować negatywnie.

Polska i Czechy uczestniczą ponadto w powołanej w 2016 r. roku w chorwackim Dubrowniku Inicjatywie Trójmorza. Polska była jednym z inicjatorów (obok Chorwacji) tego przedsięwzięcia, przyczyniając się do jego nagłośnienia podczas wizyty prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa w Warszawie w lipcu 2017 r. Na efekty współpracy w ramach nowego formatu trzeba jeszcze poczekać, jednak charakterystyczny jest fakt, że na lipcowym szczycie Czechy (oraz Austrię) reprezentował niższy rangą przedstawiciel, podczas gdy pozostałe państwa były reprezentowane przez swoich prezydentów [7].

Stosunek do Rosji i Ukrainy

Różnice między Polską a Czechami można zaobserwować w stosunku tych krajów do Rosji oraz będącym w pewnym stopniu jego wypadkową stosunku do Stanów Zjednoczonych. Polska zachowuje zdecydowanie największy dystans do Federacji Rosyjskiej spośród państw Grupy Wyszehradzkiej, zarówno na poziomie najwyższych władz, jak i społeczeństw. Według opublikowanego przez Pew Research Center na początku sierpnia 2017 r. sondażu, aż 65% Polaków wskazało, że Rosja stanowi poważne zagrożenie dla ich kraju. Spośród europejskich krajów, które zostały włączone do badania (nie ma wśród nich Czech i Słowacji), jest to zdecydowanie najwyższy wskaźnik. Dla porównania z innym państwem Grupy Wyszehradzkiej, tylko 28% Węgrów wskazało na Rosję, w dużo większym stopniu (44%) obawiając się potęgi i wpływów Stanów Zjednoczonych [8].

Przeprowadzony w 2015 r. sondaż Gallupa również umieścił Polskę (69%) w czołówce państw – razem z Rumunią i państwami bałtyckimi – które największe zagrożenie w Europie Wschodniej widzą w Rosji. Jednak w przypadku pozostałych państw Grupy Wyszehradzkiej – zaledwie w rok po aneksji Krymu – te wskaźniki były znacznie niższe. Według sondażu, tylko 15% Czechów uznało Rosję za najpoważniejsze zagrożenie na Wschodzie – w przypadku Węgier i Słowacji było to odpowiednio 14% i 17% [9].

Powyższe różnice mają swoje uzasadnienie przede wszystkim w czynniku geograficznym. Polska jako jedyny z krajów Grupy Wyszehradzkiej posiada wspólną granicę z Rosją (Obwód Kaliningradzki) oraz długą (418 km) granicę w Białorusią, która oficjalnie tworzy z Rosją państwo związkowe (ZBiR) i przeprowadza manewry wojskowe (Słowiańskie Braterstwo, Zapad [10]). W związku z tym Polska – podobnie jak kraje Bałtyckie czy Rumunia – widzą we wschodnim sąsiedzie główne zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa, które stało się jeszcze realniejsze po rosyjskim ataku na Ukrainę oraz aneksji części jej terytorium. W opublikowanej w maju 2017 r. przez Ministerstwo Obrony RP „Koncepcji Obronnej Rzeczypospolitej Polskiej” Rosja zajmuje czołowe miejsce wśród głównych zagrożeń i wyzwań do 2032 r. [11]

W przypadku Czech zagrożenie ze strony Moskwy jest mniej odczuwalne niż w przypadku Polski, co nie znaczy jednak, że jest niezauważane. Przyjęta w 2015 r. „Strategia bezpieczeństwa Republiki Czeskiej” zwraca uwagę na zagrożenia ze strony niektórych państw, wyliczając działania, które podejmuje Federacja Rosyjska, choć jednocześnie nie wymieniając jej z nazwy [12]. Z kolei według opublikowanego w 2016 r. raportu odpowiedzialnej za kontrwywiad Informacyjnej Służby Bezpieczeństwa (BIS), rosyjskie służby – obok chińskich – były najaktywniejsze w Republice Czeskiej w 2015 r., koncentrując się na wojnie informacyjnej w kwestii kryzysu ukraińskiego i syryjskiego, a także politycznym, naukowym, technicznym i gospodarczym szpiegostwie [13].

Zdecydowanie negatywną postawę wobec działań Rosji równoważy jednak interes gospodarczy. Rozdźwięk ten najlepiej obrazuje różny przekaz czeskich ministerstw spraw zagranicznych, obrony oraz przemysłu i handlu w sprawie stosunku do Moskwy z pierwszej połowy 2015 r. Podczas gdy dwa pierwsze oceniły destabilizującą rolę Rosji jednoznacznie negatywnie, minister przemysłu i handlu Jan Mládek apelował o zwiększenie współpracy z Kremlem jako istotnym partnerem gospodarczym. Jak podkreśla Jakub Groszkowski, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich, oparta o eksport gospodarka czeska jest związana z rosyjskim rynkiem bezpośrednio i pośrednio (poprzez eksport części do krajów Unii Europejskiej, skąd trafiają do Rosji w postaci gotowych produktów), a konieczność obrony czeskich interesów gospodarczych w tym kraju znajduje zrozumienie wśród różnych opcji politycznych. Premier Bohuslav Sobotka stara się balansować pomiędzy tymi postawami, utrzymując się w głównym nurcie polityki unijnej, zajmując stanowisko zbliżone do stanowiska niemieckiego [14].

Nie bez znaczenia dla wizerunku Czech jako państwa szukającego porozumienia z Rosją są działania prezydenta Miloša Zemana, który niejednokrotnie krytykował sankcje nakładane na Rosję, a także kwestionował obecność rosyjskich wojsk we wschodniej Ukrainie. Ponadto uczestniczył w bojkotowanej przez unijnych przywódców moskiewskiej paradzie wojskowej z okazji rocznicy zakończenia drugiej wojny światowej w 2015 r., a także wyrażał swoje poparcie dla referendum w sprawie wyjścia Czech z Unii Europejskiej oraz poparł rosyjską interwencję w Syrii. Jednak największe wątpliwości budzi otoczenie czeskiego prezydenta. Jednym z jego najbliższych doradców pozostaje tajemniczy biznesmen Martin Nejedly, który przez lata pracował w Rosji. W 2007 r., już po powrocie do Czech, założył filię rosyjskiego potentata paliwowego Lukoil (Lukoil Aviation Czech), a kiedy w związku z niepowodzeniami biznesowymi czeski sąd skazał go na grzywnę w wysokości niemal 1,4 mln dolarów – Lukoil uregulował ją za niego, ratując jego pozycję w rządzie [15]. Zeman pozostaje również w bliskich kontaktach z Władimirem Jakuninem, byłym szefem rosyjskich kolei. W 2015 r. Jakunin zrezygnował ze stanowiska (podejrzewa się, że został zdymisjonowany) i zajął się organizowaniem międzynarodowego think tanku, mającego na celu szukanie rozwiązań w celu deeskalacji światowych napięć. Dialogue of Civilizations Research Institute zaczął działalność w czerwcu 2016 r. w Belinie. Wcześniej Jakunin był założycielem i przewodniczącym Światowego Forum Publicznego Dialogue of Civilization, w którym uczestniczył Zeman [16]. Należy jednak pamiętać o ograniczonych realnych możliwościach prezydenta w ustroju politycznym Republiki Czeskiej. Choć nie można odmówić pewnego znaczenia rosyjskim kontaktom Zemana ani szkodliwości jego działań dla europejskiej solidarności wobec konfliktu rosyjsko-ukraińskiej, to jednak rząd – który zajmuje dużo bardziej wyważone stanowisko niż prezydent – to rząd prowadzi politykę zagraniczną państwa czeskiego.

Jak wynika ze sporządzonego przez warszawski Ośrodek Studiów Wschodnich raportu, polityka czeska względem Ukrainy po agresji rosyjskiej na to państwo i aneksji Krymu jest ambiwalentna. Należy zauważyć, że z czasem przechodziła ona kolejne etapy. Po wejściu do Unii Europejskiej, Praga aktywnie wspierała takie inicjatywy, jak Partnerstwo Wschodnie (zainaugurowane podczas czeskiej prezydencji w Radzie UE). Po wydarzeniach z 2014 r. premier Sobotka odniósł się jednak negatywnie do sankcje nakładane na Rosję przez Brukselę. Z czasem stanowisko czeskich władz ewoluowało i obecnie zbliżone jest do stanowiska niemieckiego, które uzależnia zniesienia sankcji od postępów we wdrażaniu porozumień mińskich [17]. Warte podkreślenia jest to, że dla czeskiej gospodarki to rynek rosyjski – a nie ukraiński – jest priorytetowy na Wschodzie. Praga wspiera za to Ukrainę w ramach pomocy rozwojowej, a licząca ponad 100 tys. ukraińska mniejszość jest w Czechach pozytywnie postrzegana [18].

W Polsce w zasadzie wszystkie główne siły polityczne popierają Ukrainę w jej konflikcie z Federacją Rosyjską – jednak nie bezwarunkowo. Chociaż dochodziło do gestów przyjaźni (na przykład obecność prezydenta Andrzeja Dudy – jako jedynego zagranicznego przedstawiciela w randze głowy państwa – na uroczystościach z okazji 25. przykładają odzyskania przez Ukrainę niepodległości) i deklaracji współpracy, to obecne władze w Warszawie przywiązują szczególną wagę do polityki historycznej Ukrainy i stosunku jej władz do spuścizny Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). W jednym z wywiadów polski minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski stwierdził wprost, że Ukraina nie będzie mogła liczyć na polskie poparcie dla swoich europejskich aspiracji, jeśli nie odrzuci kultu nacjonalistów [19]. W ostatnim czasie w relacjach polsko-ukraińskich doszło do napięć również z innego powodu: polskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji ogłosiło konkurs na nową szatę graficzną polskich paszportów w związku ze stuleciem odzyskania przez Polskę niepodległości. Wśród propozycji znalazł się wizerunek wileńskiej Ostrej Bramy oraz Cmentarz Orląt Lwowskich. W związku z tym doszło do stanowczych protestów strony litewskiej i ukraińskiej [20].

Stosunek Czech i Polski wobec Ukrainy jest więc wstrzemięźliwy, choć postawy te inaczej są motywowane: w pierwszym wypadku jest to chęć podtrzymania związków ekonomicznych z Rosją (szczególnie widoczna wśród niektórych polityków z prezydentem na czele), w drugim – różne spojrzenia na dane wydarzenia historyczne. Nie wydaje się też, aby w najbliższym czasie postawy te uległy znaczącym zmianom. Jednocześnie zarówno Polska, jak i Czechy wyrażają poparcie zarówno dla niepodległości i integralności państwa nad Dnieprem, jak i demokratycznych i modernizacyjnych przemian w tych kraju.

Marcin Furdyna

Przypisy:

[1] Przeciw obowiązkowym kwotom uchodźców. Grupa Wyszehradzka nie zmienia zdania, www.tvn24.pl, 19.01.2017, http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/grupa-wyszehradzka-przeciw-kwotom-uchodzcow,612063.html (dostęp: 5.08.2017)

[2] Wspólne oświadczenie szefów rządów państw Grupy Wyszehradzkiej, Kancelaria Premiera Rady Ministrów RP, 21.07.2016, https://www.premier.gov.pl/files/files/wspolne_oswiadczenie_szefow_rzadow_panstw_grupy_wyszehradzkiej.pdf (dostęp: 5.08.2017)

[3] Joint Statement of the Heads of Governments of the V4 Countries, Government of the Czech Republic, 16.09.2016, https://www.vlada.cz/en/media-centrum/aktualne/joint-statement-of-the-heads-of-governments-of-the-v4-countries–bratislava–16-september-2016-148913/ (dostęp: 5.08.2017)

[4] Grupa Wyszehradzka: jednym głosem o przyszłości Europy, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów RP, 2.03.2017, https://www.premier.gov.pl/wydarzenia/aktualnosci/grupa-wyszehradzka-jednym-glosem-o-przyszlosci-europy.html (dostęp: 5.08.2017)

[5] Na przykład czeskie środowisko sędziowskie skrytykowało projekty reform sądownictwa w Polsce: Czech judges denounce Poland’s legal overhaul as attack on freedom, Reuters, 21.07.2017, http://www.reuters.com/article/us-poland-politics-judiciary-czech-idUSKBN1A61C0 (dostęp: 5.08.2017)

[6] D. Kałan, Trójkąt sławkowski: konkurencja dla Wyszehradu?, „Biuletyn Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych”, https://www.pism.pl/files/?id_plik=19250 (dostęp: 5.08.2017)

[7] M. Specjalski, Branding Trójmorza, Geopoliti.org, http://geopoliti.org/?p=795 (dostęp: 5.08.2017)

[8] Globally, People Point to ISIS and Climate Change as Leading Security Threats, Pew Research Center, 1.08.2017, http://www.pewglobal.org/2017/08/01/globally-people-point-to-isis-and-climate-change-as-leading-security-threats/ (dostęp: 5.08.2017)

[9] Eastern Europeans, CIS Residents See Russia, U.S. as Threats, Gallup, 4.04.2016, http://www.gallup.com/poll/190415/eastern-europeans-cis-residents-russia-threats.aspx (dostęp: 5.08.2017)

[10] W czerwcu 2017 r. rosyjsko-białorusko-serbskie ćwiczenia „Słowiańskie Braterstwo” miały miejsce pod Brześciem na Białorusi. We wrześniu – przy granicy z Polską i państwami bałtyckimi – odbędą się ćwiczenia Zapad 2017, w których może wziąć udział do 100 tys. żołnierzy.

[11] Koncepcja Obronna Rzeczypospolitej Polskiej, Ministerstwo Obrony Narodowej RP, s. 23-28, http://www.mon.gov.pl/d/pliki/rozne/2017/05/KORP_DRUK_v03_mn2.pdf (dostęp: 5.08.2017). Czytamy tam m.in.: „Rosja jest gotowa destabilizować sytuację w innych państwach i podważać ich integralność terytorialną, jawnie łamiąc przy tym prawo międzynarodowe. Podejmowane przez nią działania są często maskowane i prowadzone poniżej progu wojny. Wywołanie przez Moskwę konfliktu o skali regionalnej, z udziałem jednego lub kilku państw członkowskich NATO, jest realną perspektywą. Możliwe jest również prowokowanie konfliktów zastępczych w różnych częściach świata, w celu tworzenia nowych pól nacisku na państwa Zachodu”.

[12] Security Strategy of the Czech Republic, Ministry of Defence and Armed Forces of the Czech Republic, s. 13, http://www.army.cz/images/id_8001_9000/8503/Security_Strategy_2015.pdf (dostęp: 5.08.2017). Punkt dotyczący Rosji owtiera listę zagrożeń: „Some states seek to achieve a revision of the existing international order and are ready to pursue their power-seeking goals through hybrid warfare methods combining conventional and non-conventional military means with non-military tools (propaganda using traditional and new media, disinformation intelligence cooperation, cyber attacks, political and economic pressures, and deployment of unmarked military personnel). These countries build-up their military potential and seek to carve out for themselves exclusive spheres of influence by means of destabilizing the neighbouring countries and taking advantage of local conflicts and disputes”.

[13] Annual Report of the Security Information Service for 2015, Security Information Service (BIS), https://www.bis.cz/vyrocni-zpravaEN890a.html?ArticleID=1104 (dostęp: 5.08.2017). Raport podkreśla również wysoki procent oficerów wywiadu działających nad Wełtawą pod przykrywką dyplomatyczną.

[14] J. Groszkowski, Czeskie dylematy wobec Rosji i NATO, Ośrodek Studiów Wschodnich, 1.04.2015, https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2015-04-01/czeskie-dylematy-wobec-rosji-i-nato (dostęp: 5.08.2017)

[15] N. MacFarquhar, How Russia Pay to Play in Other Countries, New York Times, 30.12.2016, https://www.nytimes.com/2016/12/30/world/europe/czech-republic-russia-milos-zeman.html (dostęp: 5.08.2017)

[16] DOC było okazją do krytyki Zachodu. Co ciekawe, poprzedni czeski prezydent, Vaclav Klaus, również wziął w odbywającym się na greckiej wyspie Rhodos forum. Warto zauważyć, że Jakunin wprost nazywa Zemana „bliskim przyjacielem”. Zob. V. Soldatkin, J. Lopatka, On Kremlin visit, Czech president is among friends, Reuters, 9.05.2015, http://www.reuters.com/article/us-russia-czech-idUSKBN0NU0NM20150509 (dostęp: 5.08.2017); Zeman to attend conference held by Putin’s friend again, Prague Daily Monitor, 10.08.2016, http://praguemonitor.com/2016/08/10/zeman-attend-conference-held-putins-friend-again (dostęp: 5.08.2017)

[17] Jednak niektóry siły polityczne w Czechach otwarcie wspierają działania rosyjskie, m.in. politycy Komunistycznej Partii Czech i Moraw czy partii Wolność i Demokracja Bezpośrednia. Zob. J. Groszkowski, T. Iwański, A. Sadecki, T. Dąbrowski (współpraca), Sąsiad odkrywany na nowo. Stosunki Czech. Słowacji i Węgier z Ukrainą, Raport Ośrodka Studiów Wschodnich, s. 10, https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/raport-osw/2017-08-03/sasiad-odkrywany-na-nowo-stosunki-czech-slowacji-i-wegier-z-ukraina (dostęp: 5.08.2017)

[18] Ibidem.

[19] Nasz przekaz jest bardzo jasny: z Banderą do Europy nie wejdziecie, www.wpolityce.pl, 3.07.2017, https://wpolityce.pl/polityka/347083-waszczykowski-dla-wsieci-o-stosunkach-polsko-ukrainskich-nasz-przekaz-jest-bardzo-jasny-z-bandera-do-europy-nie-wejdziecie (dostęp: 5.08.2017). Fragment dotyczący Ukrainy: „Nasz przekaz jest bardzo jasny: z Banderą do Europy nie wejdziecie. Mówimy to i głośno, i cicho. Nie powtórzymy błędów z lat 90., gdy nie domknęliśmy pewnych spraw w relacjach z Niemcami oraz Litwą. Mam tu na myśli status polskich mniejszości w tych krajach. Nauczeni tym doświadczeniem będziemy od Ukrainy stanowczo się domagali, by wszystkie sprawy zostały wyczyszczone, zanim Kijów stanie u wrót Europy, prosząc o członkostwo. Będziemy tak stanowczy, jak stanowcza jest np. Grecja wobec Macedonii w sprawie nazwy”.

[20] M. Rachid Chebab, Nowe paszporty z wileńską Ostrą Bramą? Litwa: „To nie do zaakceptowania”, wyborcza.pl, http://wyborcza.pl/7,75410,22188776,nowe-polskie-paszporty-z-wilenska-ostra-brama-litwa-to-nie.html (dostęp: 5.08.2017)

Marcin Furdyna
Up Next

Related Posts

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Translate »