Shukuralieva: Nie wiadomo, w którą stronę pójdzie Rosja

No Comment Yet

Geopoliti.org: Jak Pani ocenia ogólną sytuację polityczną na obszarze postradzieckim?

Dr Nartsiss Shukuralieva*: Perspektywy są raczej smutne. Przede wszystkim rośnie liczba państw, które spełniają coraz więcej kryteriów państw upadłych. Kraje obszaru postradzieckiego zmagają się z kilkoma poważnymi problemami: braku pomysłu na przyszłość, dezintegracji wewnętrznej i regionalnej, wzrostu poziomu braku zaufania między władzą a obywatelami oraz panowania nastrojów tymczasowości – czy to wśród elit politycznych, czy obywateli. Dotyczy to również Rosji, gdzie mamy do czynienia z dużym krytycyzmem wobec władzy, co z polskiej perspektywy jest w ogóle niewidoczne. Prawdą jest jednak, że w Rosji można znaleźć też dużo otwartej, niekamuflowanej krytyki. Propaganda jest jednym z elementów rzeczywistości medialnej i politycznej, ale obok niej pojawiają się głosy opozycyjne. Państwo autorytarne tym bowiem różni się od totalitarnego, że mamy w nim do czynienia z mozaiką poglądów – z tym zastrzeżeniem, że prym wiedzie linia władzy. Charakterystyczne i ciekawe w Rosji jest również to, że ideolodzy państwowi organizują konferencje na temat wolności słowa i mediów. Funkcjonują wielowarstwowe maski, które zacierają granice między rzeczywistą a udawaną opozycją. Swoją drogą, Rosjanie bardzo dobrze w tej rzeczywistości się odnajdują – wiedzą, o co chodzi, natomiast osobom, które nie są w niej zanurzone, wszystko wydaje się czarno-białe.

Często postrzega się u nas Rosjan przez pryzmat rekordowych słupków poparcia dla Władimira Putina, które na pewno dużo mówią, ale przecież nie wszystko.

Media w Polsce – w ogóle media – przekazują swoją agendę, w którą dobrze wpisuje się obraz rosyjskiej społeczności jako zombie, co nie jest prawdą. Widać to na przykładzie studenckiej młodzieży. Wiosną tego roku miałam wykład na Rosyjskim Państwowym Uniwersytecie Humanistycznym w Moskwie, gdzie podnosiłam kwestie wewnętrznych dylematów budowania państwa, w tym dylematów na linii władza a społeczeństwo. Nie widziałam tam osób, które funkcjonują w naszym wyobrażeniu: zapatrzonych w prezydenta, oddanych i gorliwych. Podobnie jak w Polsce, Rosjanie również odbierają różne subtelności i niuanse sceny politycznej. Jest tylko jedna, znacząca różnica, o której wspomniałam – Rosja jest państwem autorytarnym, Polska nie.

Czy w związku z problemami ekonomicznymi, związanymi m.in. z sankcjami nakładanymi na Rosję i kontrsankcjami, może dojść do silnego wybuchu społecznego?

Sytuacja może rozwinąć się w każdym kierunku. Problemy ekonomiczne doprowadzały już w historii do totalitaryzmu i wojen, ale mogą mieć one również pozytywny wpływ na zmiany. W którym kierunku pójdzie Rosja – nie wiadomo. Bunty w Rosji mają miejsce bez przerwy. Nie jest spokojnie ani kręgach elity politycznej, ani ekonomicznej, ani akademickiej. Na spotkaniach biznesowych rosyjscy przedsiębiorcy otwarcie mówią, że kontrsankcje i polityka gospodarcza Moskwy mają na celu ponowny podział rynku, bardzo ostro atakując przy tym panującą władzę. Ostatnio głośno jest również o próbie środowiska naukowego odebrania Ministrowi Kultury Federacji Rosyjskiej Władimirowi Medinskiemu tytułu doktora nauk historycznych. Naukowcy dr hab. Wiaczesław Kozliakow, dr hab. Konstantin Jerusalimskij i wykładowca Universita Degli Studi di Firenze Iwan Babicki w swoim podaniu podważają naukowy charakter pracy ministra. Twierdzą, że dysertacja „Problemy obiektywizmu w reprezentacji rosyjskiej historii drugiej połowy wieku XV-XVII” jest pełna błędów, które są nie do pomyślenia, nawet w pracy studenta wydziału historycznego. Krytyczne głosy wobec władzy są obecne w Internecie, obecne również w prasie, w radiu i telewizji państwowej. Wątpię jednak, aby przekształciło się to w jakiś efekt kuli śnieżnej. Mamy bowiem do czynienia z nową formą polityki, którą Peter Pomerancew nazywa rosyjskim postmodernizmem. Ma ona na celu wzbudzenie przekonania o pełnej względności wszystkiego, gdzie fałsz miesza się z prawdą, a politycy z dnia na dzień diametralnie zmieniają swoje stanowisko. Prowadzi to z jednej strony do alienacji postaw obywatelskich, z drugiej – zastąpienia jej nacjonalistyczno-religijną mobilizacją o antydemokratycznej treści. Powyższe tendencję z resztą są obecne nie tylko w Rosji, spotykamy je również w innych krajach, także europejskich.

Czy w przypadku Rosji, biorąc pod uwagę tę mobilizację nacjonalistyczno-religijną, jest możliwy rozpadu kraju „po szwach narodowościowych”? W przypadku Unii Europejskiej podobne głosy o rozpadzie pojawiają się coraz częściej.

Rosja nigdy nie miała „szwów narodowościowych”. W czasie Związku Radzieckiego mieliśmy do czynienia z narodową formą i radziecką treścią. Dziś jest podobnie: forma jest narodowa, ale treść – rosyjska. Wieloetniczność sprowadza się raczej do folkloru, gdzie kwestia narodowości nie jest rozpatrywana jako kwestia polityczna. Może być ona eksploatowana, ale raczej na poziomie lokalnym, do takiego stopnia, który nie zagraża centrali. Rosyjska władza to permanentna komunikacja między elementami systemu – znajdowanie punktu styczności, aby zachować status quo. Nie jest prawdą, że władza zamknęła się na Kremlu i lekceważy naród – prowadzi badania, reaguje na nastroje społeczne; inaczej Putin nie byłby taki wysportowany, opalony, nie nurkowałby, nie uprawiałby judo, nie śpiewał. Komunikacja między władzą a obywatelami więc jest, choć stricte w sensie – powiedziałabym – budowania narracji kultury popularnej, a nie na płaszczyźnie relacji władza i obywatele.

Czyli – podsumowując – perspektywy całego regionu postradzieckiego nie są zbyt dobre.

Najpierw musielibyśmy zdefiniować, co to „dobre” oznacza. Natomiast nadzieje lat 90., trzeciej fali demokratyzacji, o której pisał Samuel Huntington, dzisiaj wydają się romantyczne. Obecnie mamy do czynienia z czymś zupełnie innym – głównym zadaniem jest budowa silnego i sprawnego państwa, które jest w stanie zapewnić bezpieczeństwo obywatelom. Problem wielu krajów na obszarze postradzieckim polega na tym, że większość z nich ma niewydolny aparat administracji i nie wywiązuje się ze swoich funkcji, dotyczących chociażby dostarczaniu „czystych dóbr publicznych”, ochrony prawa i porządku (jak pomoc w wypadku klęsk żywiołowych), obrony praw własności, systemu opieki zdrowotnej czy ochrony biednych. Permanentnie niedofinansowane i skorumpowane resorty siłowe nie są w stanie zapewnić bezpieczeństwa w skali krajowej, nie mówiąc o regionalnej. Mówię o tym również w kontekście terroryzmu i zorganizowanej przestępczości międzynarodowej.

Na koniec krótkie pytanie o Uzbekistan – w jakim kierunku według Pani pójdzie kraj po ogłoszonej oficjalnie na początku września śmierci Islama Karimowa, wieloletniego dyktatora tego kraju?

Śledziłam głosy analityków zajmujących się stricte Uzbekistanem i wszyscy byli zgodni co do jednego – prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia z umocnieniem władzy centralnej. Od ponad dziesięciu lat Uzbekistan w raportach „Freedom House” znajduje się – obok Korei Północnej – na liście dziewięciu najbardziej represyjnych krajów świata. Choć ostatnie decyzje pełniącego obowiązki prezydenta Szawkata Mirzijojewa idą w stronę łagodzenia dotychczasowej polityki, generalnie region zmierza ku twardemu autorytaryzmowi. Z jednej strony, sprzyja to krótkoterminowym interesom zarówno krajów zachodnich, w tym Stanom Zjednoczonym, jak również Rosji i Chinom – czyli wielkim graczom w regionie. Rządy silnego prezydenta w republikach Azji Centralnej, zapewniają przewidywalność, ułatwiają komunikację w kwestiach bezpieczeństwa, zabezpieczają interesy ekonomiczne (zasoby naturalne) i polityczne. Z drugiej jednak strony konsekwencje braku otwartości lokalnych reżimów mogą okazać się sprzeczne z długoterminowymi interesami mocarstw. Od wielu lat nierozwiązywane lokalne problemy, wzrost podejrzliwości wobec własnych obywateli, a co za tym idzie, wzmocnienie kontroli i represji, może doprowadzić do destabilizacji politycznej nie tylko w kraju, ale i w regionie.

*Dr Nartsiss Shukuralieva – pracownik Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy

admin

Author

admin

Up Next

Related Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Translate »